Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
24 Jan 2026 22:50 · 24 Jan 2026 23:32
#318763 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2363 posts
  • Thank you received 37370
Zima trzyma mocno, sokoły mało się przy budce pokazują.

Dziś po południu była z krótką wizytą Ziuta. Najpierw przeleciała dołem, za kilka chwil wylądowała na końcu kraty, akurat na tym malutkim miejscu, gdzie nie było śniegu (bo po co łapki mają marznąć). Słychać było, że krótko się odzywała. Zaraz poleciała.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Po kilku minutach było widać w dole lot sokoła.

 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
25 Jan 2026 18:07 · 25 Jan 2026 18:08
#318768 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2363 posts
  • Thank you received 37370
Dziś po południu widziałam dwie wizyty.

Około wpół do trzeciej przyleciała Ziuta. Pogadała z poręczy, potem ze środka budki. Skubnęła szpony, popatrzyła za okno. Zaraz poleciała.



Potem koło szesnastej sokół przyleciał na chwilę pod okno. Chyba Ziuta, choć całkowitej pewności nie mam. 

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
27 Jan 2026 12:40 · 27 Jan 2026 22:57
#318777 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2363 posts
  • Thank you received 37370
Mróz odpuścił, sokoły wyruszyły do akcji.

O 6:32 przyleciała pod okno Ziuta. Przedtem było widać przeloty: sokół przemknął tuż pod budką, jakby chcąc wylądować. Jeśli bliżej się przyjrzeć, to przez chwilę widać było w powietrzu dwa sokoły. Czyli pewnie oboje z Czajnikiem uskuteczniali poranne wspólne loty.



Ziuta siedziała przed wejściem do budki długo: czasem przysypiała, przeciągała się, porządkowała piórka. spoglądała na komin, czy partnera nie widać.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Odleciała tuż przed dziewiątą.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
27 Jan 2026 23:08 · 27 Jan 2026 23:13
#318789 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2363 posts
  • Thank you received 37370
Za dwie godziny zjawili się na podglądzie oboje. Nie widziałam początku, przyszłam jak Ziuta gadała w budce, a Czajnik siedział na poręczy. 
Siedział tak jakiś czas, potem przeszedł na koniec barierki. A Ziuta czekała, trochę się krzątała. Zniecierpliwiła się w końcu, wyszła na próg, albo żeby partnera przynaglić, albo żeby zobaczyć, czy on tam ciągle jest. Był, ale nie ruszył się z miejsca. Ziuta jeszcze wróciła na trochę do środka, odczekała, czy się chłopak może namyśli i do budki wskoczy.
Nie zrobił tego, więc wyszła na próg, potem na poręcz. Posiedzieli tak sobie parę minut: Ziuta patrzyła głównie przed siebie, a Czajnik na nią.
Wreszcie samczyk zdecydował się wejść do środka, ale chyba nie zapraszał Ziuty na spotkanie, bo prawie od razu odleciał wyskakując swoim efektownym łukiem. Może właśnie chciał się przed partnerką popisać. 🙂
Być może było jednak inaczej - oboje byli zainteresowani/zaniepokojeni czymś lub kimś, kogo widzieli poza kamerą. Czajnik poleciał w tamtym kierunku - może odganiać intruza? 
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Ziuta pokrzyczała jeszcze chwilę, posiedziała jakiś czas na poręczy, poleciała o 11:27.
skrót wizyty:
#318793 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2363 posts
  • Thank you received 37370
Dzisiaj już koło szóstej rano sokoły urządzały gonitwy

 

O 6:13 pojawił się pod budką Czajnik
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Był ponad godzinę. W tym czasie dwukrotnie zapraszał Ziutę: schodził z progu, dreptał na róg barierki i wracał. 

Za pierwszym razem przyleciała - on wcześniej wskoczył do środka, ona została pod oknem. Pogadali, popatrzyli, Ziuta poleciała, a Czajnik za kilka chwil znowu ulokował się na progu. Ziuta kręciła się pewnie niedaleko, bo on rozglądał się żywo, w pewnym momencie widać było w dole przelot. 

Patrzył i patrzył, potem po raz drugi wybrał się na róg przywołać Ziutę. Wrócił pośpiesznie na próg, ale tym razem Ziuta się nie pojawiła. Odleciał o 7:18 w dal.

Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.351 seconds
Powered by Kunena Forum