Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#325393
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2897 posts
- Thank you received 45356
Dzisiaj Wanda zameldowała się pod budką o 6:11. Patrzyła intensywnie do góry, raz się uchyliła, choć nie było widać żadnego przelotu.
Zbliżała się stopniowo, kroczkami do okna i cały czas była zainteresowana akcjami u szczytu komina.
Weszła na próg, stąd też oglądała się za siebie i patrzyła do góry.
Obróciła się przodem do świata i dalej to samo: nie spoczęła, piórek nie czyściła, nie spała tylko obserwowala.
Wreszcie po długim czasie można było zobaczyć przelot pustułki - to one prawdopodobnie cały czas przykuwały uwagę Wandy.
A ona dopiero po blisko godzinie złapała trochę luzu: skubnęła piórka na nodze, potem w innych miejscach. I też zaczęła morzyć ją seność.
Dalej już standardowo siedziała, wykonując naprzemiennie swoje rytuały: skubanie piórek, przeciąganie się, spoglądanie na okolicę.
O 8:47 weszła do budki na parę minut pokontemplować i powyglądać, a może też posiedzieć trochę w cieniu.
I znowu na próg.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Zbliżała się stopniowo, kroczkami do okna i cały czas była zainteresowana akcjami u szczytu komina.
Weszła na próg, stąd też oglądała się za siebie i patrzyła do góry.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Obróciła się przodem do świata i dalej to samo: nie spoczęła, piórek nie czyściła, nie spała tylko obserwowala.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Wreszcie po długim czasie można było zobaczyć przelot pustułki - to one prawdopodobnie cały czas przykuwały uwagę Wandy.
A ona dopiero po blisko godzinie złapała trochę luzu: skubnęła piórka na nodze, potem w innych miejscach. I też zaczęła morzyć ją seność.
Dalej już standardowo siedziała, wykonując naprzemiennie swoje rytuały: skubanie piórek, przeciąganie się, spoglądanie na okolicę.
O 8:47 weszła do budki na parę minut pokontemplować i powyglądać, a może też posiedzieć trochę w cieniu.
I znowu na próg.
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 09 Sep 2026 20:45 by Manta.
The following user(s) said Thank You
jur
2026-09-09 17:29:57
Lili
2026-09-09 10:17:01
awas
2026-09-11 10:39:51
Gawi
2026-09-09 07:46:39
anika
2026-09-09 10:11:12
Bożka
2026-09-09 20:43:58
radan
2026-09-09 15:28:41
evanelina
2026-09-09 09:15:39
ElenG
2026-09-10 05:56:36
#325399
by Bożka
Please Log in or Create an account to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Less
More
- 1038 posts
- Thank you received 18456
O 9.19 Wanda wróciła do budki; stała długo z rozchylonymi skrzydłami wyglądając przez okno. Potem pogłębiła dołek - przez chwilę nawet w nim poleżała.
Następnie zajęła się czyszczeniem piór, jeszcze później przesunęła się w kąt budki, szukając zapewne cienia.
Wanda o 11.23 wróciła na próg - rozglądała się, skubała piórka i szpony, drzemała. A o 14.20 postanowiła rozprostować kości, zeskoczyła na poręcz, pobiegła na jej koniec i - tak, jak wczoraj - trochę sobie, z pomocą wiatru, potańczyła .
Potem na minutę zniknęła za budką, ale cały czas była na kracie. Zaraz potem biegiem wróciła przed wejście i wskoczyła na próg. No i znów - na przemian - wykonywała swoje zwyczajowe czynności.
Nie wiadomo, ile czasu spędziłaby jeszcze w swojej posiadłości, gdyby coś jej o 17.43 nie spłoszyło. Wanda wystrzeliła wtedy z progu i zniknęła z podglądu.
Wanda, zdaje się, została domatorką pełną gębą, a raczej pełnym dziobem . Dziś pobiła własny rekord dyżurowania z wczoraj o prawie 2 godziny, przebywając przy budce 11 i pół godziny, bez przerwy!!!
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Następnie zajęła się czyszczeniem piór, jeszcze później przesunęła się w kąt budki, szukając zapewne cienia.
Wanda o 11.23 wróciła na próg - rozglądała się, skubała piórka i szpony, drzemała. A o 14.20 postanowiła rozprostować kości, zeskoczyła na poręcz, pobiegła na jej koniec i - tak, jak wczoraj - trochę sobie, z pomocą wiatru, potańczyła .
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Potem na minutę zniknęła za budką, ale cały czas była na kracie. Zaraz potem biegiem wróciła przed wejście i wskoczyła na próg. No i znów - na przemian - wykonywała swoje zwyczajowe czynności.
Nie wiadomo, ile czasu spędziłaby jeszcze w swojej posiadłości, gdyby coś jej o 17.43 nie spłoszyło. Wanda wystrzeliła wtedy z progu i zniknęła z podglądu.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Wanda, zdaje się, została domatorką pełną gębą, a raczej pełnym dziobem . Dziś pobiła własny rekord dyżurowania z wczoraj o prawie 2 godziny, przebywając przy budce 11 i pół godziny, bez przerwy!!!
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
The following user(s) said Thank You
Lili
2026-09-09 22:18:56
raktoja
2026-09-09 21:14:40
awas
2026-09-11 10:40:02
Gawi
2026-09-09 21:58:21
anika
2026-09-10 15:59:18
Manta
2026-09-10 07:28:53
evanelina
2026-09-10 04:47:15
ElenG
2026-09-10 05:58:01
#325408
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2897 posts
- Thank you received 45356
Dzisiaj znowu Wanda od rana przy budce.
Przyleciała o 5:40. Nie odzywała się, tylko patrzyła do góry.
Potem siedziała na progu, skubała piórka,
i stąd o 6:12 weszła z ciokaniem do budki. Dość długo tak gadała, zapewne zapraszając partnera, ale się Czajnik nie pojawił w pobliżu (choć przelot w dole było widać, tylko nie wiem, czy wędrownego).
Wanda w budce jeszcze posiedziała,
leniwie poskubała piórka, podrzemała, raz dla porządku zadołkowała.
Potem spoglądała z progu na okolicę i po pół godzinie znowu weszła do budki z ciokaniem, ale już znacznie mniej intensywnym.
O 6:57 odleciała, widać było, jak w dole zatacza zamaszyste koło. Wróciła o 7:10 na poręcz i znowu zerkała do góry.
Teraz (9:41) siedzi na progu i pilnuje.
Przyleciała o 5:40. Nie odzywała się, tylko patrzyła do góry.
Potem siedziała na progu, skubała piórka,
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
i stąd o 6:12 weszła z ciokaniem do budki. Dość długo tak gadała, zapewne zapraszając partnera, ale się Czajnik nie pojawił w pobliżu (choć przelot w dole było widać, tylko nie wiem, czy wędrownego).
Wanda w budce jeszcze posiedziała,
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
leniwie poskubała piórka, podrzemała, raz dla porządku zadołkowała.
Potem spoglądała z progu na okolicę i po pół godzinie znowu weszła do budki z ciokaniem, ale już znacznie mniej intensywnym.
O 6:57 odleciała, widać było, jak w dole zatacza zamaszyste koło. Wróciła o 7:10 na poręcz i znowu zerkała do góry.
Teraz (9:41) siedzi na progu i pilnuje.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 10 Sep 2026 19:54 by Manta.
The following user(s) said Thank You
Lili
2026-09-10 09:12:58
awas
2026-09-11 10:40:13
Gawi
2026-09-10 08:19:50
anika
2026-09-10 15:59:26
Bożka
2026-09-10 20:02:23
ElenG
2026-09-11 06:05:59
#325414
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2897 posts
- Thank you received 45356
Wanda dyżurowała na progu do 12:33
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
The following user(s) said Thank You
Lili
2026-09-10 22:06:12
raktoja
2026-09-10 19:34:32
awas
2026-09-11 10:40:21
Gawi
2026-09-10 13:29:39
anika
2026-09-10 15:59:33
Bożka
2026-09-10 20:17:56
radan
2026-09-10 12:40:31
evanelina
2026-09-10 12:39:44
#325422
by Bożka
Please Log in or Create an account to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Less
More
- 1038 posts
- Thank you received 18456
Po południu dom odwiedził Czajnik. Przyleciał o 15.18 przed wejście, przez chwilę zagadywał i się rozglądał. O 15.22 przeszedł na koniec poręczy, po chwili ożywił się i zaczął głośniej się odzywać. Miał powód, bo za niedługo zjawiła się Wanda, wpadając wprost do budki.
Czajnik zaraz podążył ku wejściu, wskoczył na próg, zamienił z partnerką parę cioknięć i w pośpiechu się oddalił .
Wanda rozpamiętywała dość długo spotkanie stojąc w jednym miejscu. Dopiero o 15.28 ruszyła się w kierunku dołka i po dłuższej chwili w nim pogrzebała.
Po czterech minutach weszła na próg, obserwowała okolicę. O 15.42 kogoś śledziła wzrokiem i za chwilę poleciała.
Popołudniowe wizyty i spotkanie na filmie Ati .
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Czajnik zaraz podążył ku wejściu, wskoczył na próg, zamienił z partnerką parę cioknięć i w pośpiechu się oddalił .
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Wanda rozpamiętywała dość długo spotkanie stojąc w jednym miejscu. Dopiero o 15.28 ruszyła się w kierunku dołka i po dłuższej chwili w nim pogrzebała.
Po czterech minutach weszła na próg, obserwowała okolicę. O 15.42 kogoś śledziła wzrokiem i za chwilę poleciała.
Popołudniowe wizyty i spotkanie na filmie Ati .
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 10 Sep 2026 22:32 by Bożka.
The following user(s) said Thank You
Lili
2026-09-10 22:06:39
awas
2026-09-11 10:41:49
Gawi
2026-09-10 22:45:32
anika
2026-09-11 09:30:49
Manta
2026-09-11 07:13:50
Kysza 09
2026-09-11 19:49:25
evanelina
2026-09-11 04:44:38
ElenG
2026-09-11 06:10:02
Moderators: dziuniek, Ciuciek
Time to create page: 0.359 seconds
