One już miały za sobą skoki na daszek, wiedzą do czego skrzydła służą, ale.... zawsze może pójść coś nie tak. Sambor po prostu poleciał, a reszta miejmy nadzieję, że jest niżej na galerii, a nie na ziemi. Nie każde gniazdo z sokołami to Lublin, czy kilka osób w Warszawie. Jest długi weekend, nie wiem czy uda mi się jutro do MECu dodzwonić
Zaraz jak zeskoczyl Dexter pojechalam pod komin.Tam jest takie zagęszczenie anten i wsporników,że trudno z dołu cokolwiek zobaczyć.Moja lornetka jest za słaba , ale na poręczy przy ostatnie antenie siedzial dorosły i obserwował podest. Przy takim wyskoczeniu jakie wykonali Czaruś i Dexter raczej nic im nie jest.Przecież Sambor zaliczył to samo.Może oni potrzebują więcej czasu.