Kuśtyczek 3 kurczaki opędzlował. Dzisiaj kilkakrotnie było widać, że stojąc w miejscu opierał się na tej chorej nodze. Niestety chodzić na niej nie daje rady.
10-ka się załapała na kurczaki, w tym jeden dwie sztuki za jednym razem porwał i wyniósł. Potem były jeszcze 2 ale musiały się obejść smakiem albo szukać kolacji w innych klatkach.
Masz rację. Pomyliłam dni 🫢 to 9-go była taka duża dostawa aż wysypywały się z miski i chyba dlatego w następnych dniach na dłużej im wystarczało https://zapodaj.net/plik-4KOmzLNk3K
A już miałam nadzieję, że ten bardzo cierpiący młodzian został pochwycony w celu leczenia🥴 Marny jego los, gdy skończy się dokarmianie, w jego przypadku raczej karmienie 😒💔
Wczoraj po 16-tej przez 11 minut jadł w głębi klatki. Jak jest zajęty jedzeniem jest szansa zamknięcia jej.
Skoro klatkę można otwierać z dołu to i zamykać pewnie też. Namiot maskujący pod drzewem postawić na kilka dni by się z nim oswoiły, a potem w ciszy czatować z podglądem w ręce. Wcześniej zmniejszyć otwarcie klatki by to tez zaakceptowały i samo zamykanie krócej trwało. Jeśli dobrze pamiętam ta klatka otwierała się cichutko. Jest duże ryzyko, że będzie szalał po zamknięciu i źle to może się skończyć bo wejście na górę trochę czasu zajmuje. Szkoda, że nikt nie obserwuje tej klatki i nie robi zbliżeń gdy on tam przebywa, by ocenić czy i jakie ma szanse z tego wyjść bez pomocy człowieka.
Czy ten kulawy to uległ wypadkowi po wylocie? Ciekawe jak będzie polował jak ma tylko jedną nogę sprawną. Czasem musi tez przytrzymać jedzenie...trzymam kciuki za niego
Nie wiem. Wczoraj chyba czatowali pod klatką, bo sokoły zaglądały do niej po dostawie jedzenia i szybko odlatywały w panice. Dopiero po paru godzinach jeden odważył się złapać w szpony kurczaka. Dzisiaj też późno odważyły się wejść do klatki a potem się rozpadało.
Młody nie dość, że kuleje, to jeszcze ma problem pokarmowy. Trzy razy zwracał partiami część tego co zjadł po siódmej. Pewnie ma to jakiś związek z urazem nogi. https://zapodaj.net/plik-QKFN6MnjX6
Na grupie FalcoFani są zrzuty w wcześniejszych "zwrotów" i wygląda na to, że jedynym większym był ten z godz. 7:41:23 plus ten malutki, o którym wspomniałam wyżej. Zwrócony pokarm zaznaczyłam na Twoim zrzucie https://zapodaj.net/plik-EK2A4jcgHm
Buber, on tego nie zwrócił tylko ostatecznie połknął ponownie. Spadł tylko malutki kawałek jak to co widać na Twoim zrzucie rozciągnęło się bardziej. Przed i po tej sytuacji wykonywał ruchy takie jak sokoły robią przy poprawianiu/układaniu pokarmu w wolu. Sprawdziłam na nagraniu. Chyba, że inne takie sytuacje były wcześniej bo ja mam zapis od 8:08:57 do chwili odlotu
O 7.41 też coś wyleciało. Przyznam, że pierwszy raz widzę takie zachowanie. Przeważnie są to zwykłe wypluwki. Ale jeśli to norma, to ok. zawsze się czegoś człowiek nauczy, co nie zmienia niestety sytuacji tego młodzika.
Nie wiem czy to normalne, ale na FF ktoś wspomniał, że tak się zdarza. Dla mnie to trochę dziwne, bo objedzony zbytnio nie był. Jedynie fakt, że w sumie nie za wiele zwrócił chociaż trochę jest pocieszający