Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-06-19 18:36 · 2026-06-19 20:51
#323986 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2724
  • Otrzymane podziękowania 43450
14:24 - 14:38 Wanda
Po przylocie zajrzała na chwilę za budkę, potem siedziała na końcu barierki, czasem przeczesując piórka albo spoglądając w górę komina
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


16:18 - 16:31 ponownie Wanda
przyleciała pod okno, potem odezwała się i wskoczyła do budki. Zadołkowała. Popatrzyła z progu, zaraz poleciała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


16:33 - 16:42 Czajnik
zrobił swoją trasę, czyli: koniec barierki, próg, 2 minuty w budce, potem chwila na dachu i stąd odleciał.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
 


Po dwudziestej wpadł na chwilę Gwizdek film
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-06-21 00:33 · 2026-06-21 00:34
#324015 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2724
  • Otrzymane podziękowania 43450
Dziś rano nie natrafiłam na żadnego sokoła na wizji. W okolicach południa, do około trzeciej, też nikogo nie widziałam.

A potem wybrałyśmy się z Ati pod komin i wreszcie się gagatki pokazały.
Początkowo widziałyśmy dwoje: dorosłego i młodego

 

Poniżej widoczna jest czwórka: dwoje dorosłych i dwoje młodych. Młode na poręczy to pewnie Gwizdek, który darł się, bo w pobliżu był ojciec. Ta czwórka była widoczna w jednym czasie



Na podglądzie widać było, jak o 17:51 na poręcz przyleciał Czajnik i zaraz umknął przed młodym. Ten jeszcze przez jakiś czas siedział pod oknem,


czasem czyścił piórka. O 18:12 skoczył w dół.
#324017 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2724
  • Otrzymane podziękowania 43450
Około 19 było widać przeloty i zaraz na podeście zjawił się Czajnik z łupem. Zaraz znalazło się młode, które zdobycz przejęło i nakryło skrzydłami (było większe i ciemniejsze niż poprzednie, więc z pewnością to jedna z sióstr). Stała na kracie dłuższy czas, potem przekicała za budkę i tam zajęła się jedzeniem. 
Czajnik tymczasem siedział niedaleko

  

Poniżej przekazanie posiłku z perspektywy kamery:

 

Młoda po jedzeniu długo się doprowadzała do porządku: stawiała łapkę na poręczy i czyściła ją, potem drugą łapkę i to samo. 

To w tym czasie była widoczna jednocześnie piątka sokołów na kominie:
Wanda i młoda (prawdopodobnie, bo duża) na górnej galerii, druga młoda przy budce, poniżej tatuś, a piąty sokół na poręczy balkonu w nieco dalszej odległości.


 
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-06-21 01:22 · 2026-06-21 13:01
#324018 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2724
  • Otrzymane podziękowania 43450
Obserwowałyśmy pod kominem piękne loty, Ati udało się złapać czwórkę razem:

 

Potem jeszcze Ati widziała, jak jedno młode przyleciało na biały komin (na którym kilka dni temu siostry się przytulały), bardzo szybko stamtąd  odleciało.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


A za jakiś czas  od Inżynierskiej między podestami skakał jeden młodziak (chyba gonił mamę), a inny przyleciał i biegał po najwyższej galerii, ponad tą z żółtą barierką.
Zaraz się okazało, że na żółtej galerii nieco poniżej  siedzi dorosły. Pewnie mama.
I może jeszcze więcej dałoby się zobaczyć, ale już się światła na kominie zapaliły, więc Ati uznała że czas wracać. 


A co do obżartej młodej przy budce, to siedziała jeszcze długo na końcu barierki.
O 20:33 odwiedziła budkę Wanda, weszła do środka dołkowała. Młoda ze swojego miejsca poskrzekiwała i obserwowała mamę  wykręcając głowę. Wreszcie Wanda podeszła do okna, grzebnęła w podłożu ostatni raz, kichnęła i za kilka chwil poleciała.



A młoda została jeszcze do 21:26.
#324023 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2724
  • Otrzymane podziękowania 43450
O 4:49 było szybkie spotkanie Wandy i Czajnika. Choć nie wiem, czy można je zaliczyć, bo to Wanda umknęła pierwsza 😉

 

Potem Czajnik dumał w budce, przespacerował się, zerknął w kamerę.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 Długo siedział na progu
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zajrzał jeszcze do środka na parę chwil i o 6:55 odleciał.
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.361 s.
Zasilane przez Forum Kunena