Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#324248
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2771
- Otrzymane podziękowania 44069
Ati odwiedziła dziś sokolą rodzinę. Tak relacjonuje wizytę:
Dzisiaj temperatura była dużo bardziej przyjemna, ale obserwacje utrudniał silny wiatr, co widać na filmach. Pod kominem przywitał mnie krzyk pustułek, natomiast wśród dużych sokołów panował spokój. Wysoko nad galerią siedziała Wanda, a poza tym nikt się nie ujawniał. Skupiłam się więc na niej i zaraz okazało się, że Wanda ma ukryte na podeście galerii towarzystwo. Czajnik tak się Wandy nie trzyma i nie wałęsa się po galerii, więc pewnie było to maleństwo.
Tymczasem od łączki z krzykiem przeleciała mewa, czym podrażniła drugiego dzieciaka, który nagle wyłonił się zza drzew, pogonił mewę, potem dwa gołębie, i usiadł na balkonie poniżej miejsc Wandy i siostry/brata.
Minęło kilkadziesiąt minut i zaczęły się lotne roszady. Na trójkącie od Inżynierskiej usiadło młode, przez podest nadal można było dostrzec dzieciaka na galerii, ale Wanda zniknęła. W drodze na łączkę okazało się, że do młodego odstraszacza mew przysiadł się drugi małolat. Pewnie coś ciekawego się działo (oczekiwanie na powrót rodziców z łupem?), bo w tym czasie wyjrzał też maluch z galerii. Szybko wróciłam na Inżynierską, dzieciak z trójkąta siedział w tym samym miejscu, więc najprawdopodobniej wszystkie dzieci były uprzejmie się pokazać w tym samym czasie.
Kilka minut i zostały na widoku dwa, jeden przeleciał na mały podest, gdzie znalazł jakieś resztki jedzenia. I wreszcie zaczęły się wrzaski, jedno młode ruszyło z komina, drugie za nim, i trzecie, gdziekolwiek się chowało, został tylko ten zajadający resztki. Nie wiem, czy łup został przekazany w locie czy dostarczony pod adres, widziałam tylko dwóch ochotników do pożarcia - jeden nie chciał się jednak podzielić, co wyraźnie zaskoczyło siostrę/brata. Wanda natomiast już wysłuchiwała pretensji od kolejnego potomka.
Na koniec mały krzykacz przeniósł się pod budkę (około 15:05), chyba w ramach obłaskawiania obojga rodziców marudzeniem, bo w tak zwanym międzyczasie pod budką zasiadł Czajnik. A pozostałe młode znów gdzieś przepadły 😀
gwiazda podestu i rodzice
Dzisiaj temperatura była dużo bardziej przyjemna, ale obserwacje utrudniał silny wiatr, co widać na filmach. Pod kominem przywitał mnie krzyk pustułek, natomiast wśród dużych sokołów panował spokój. Wysoko nad galerią siedziała Wanda, a poza tym nikt się nie ujawniał. Skupiłam się więc na niej i zaraz okazało się, że Wanda ma ukryte na podeście galerii towarzystwo. Czajnik tak się Wandy nie trzyma i nie wałęsa się po galerii, więc pewnie było to maleństwo.
Tymczasem od łączki z krzykiem przeleciała mewa, czym podrażniła drugiego dzieciaka, który nagle wyłonił się zza drzew, pogonił mewę, potem dwa gołębie, i usiadł na balkonie poniżej miejsc Wandy i siostry/brata.
Minęło kilkadziesiąt minut i zaczęły się lotne roszady. Na trójkącie od Inżynierskiej usiadło młode, przez podest nadal można było dostrzec dzieciaka na galerii, ale Wanda zniknęła. W drodze na łączkę okazało się, że do młodego odstraszacza mew przysiadł się drugi małolat. Pewnie coś ciekawego się działo (oczekiwanie na powrót rodziców z łupem?), bo w tym czasie wyjrzał też maluch z galerii. Szybko wróciłam na Inżynierską, dzieciak z trójkąta siedział w tym samym miejscu, więc najprawdopodobniej wszystkie dzieci były uprzejmie się pokazać w tym samym czasie.
Kilka minut i zostały na widoku dwa, jeden przeleciał na mały podest, gdzie znalazł jakieś resztki jedzenia. I wreszcie zaczęły się wrzaski, jedno młode ruszyło z komina, drugie za nim, i trzecie, gdziekolwiek się chowało, został tylko ten zajadający resztki. Nie wiem, czy łup został przekazany w locie czy dostarczony pod adres, widziałam tylko dwóch ochotników do pożarcia - jeden nie chciał się jednak podzielić, co wyraźnie zaskoczyło siostrę/brata. Wanda natomiast już wysłuchiwała pretensji od kolejnego potomka.
Na koniec mały krzykacz przeniósł się pod budkę (około 15:05), chyba w ramach obłaskawiania obojga rodziców marudzeniem, bo w tak zwanym międzyczasie pod budką zasiadł Czajnik. A pozostałe młode znów gdzieś przepadły 😀
gwiazda podestu i rodzice
Zmienione 2026-07-05 21:18 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-07-09 19:27:00
Lili
2026-07-07 13:16:23
raktoja
2026-07-05 22:53:34
awas
2026-07-05 20:04:43
Gawi
2026-07-06 04:40:30
anika
2026-07-06 13:23:08
Iwona65
2026-07-06 18:56:50
Bożka
2026-07-06 07:24:37
Baszka
2026-07-07 03:07:37
Kysza 09
2026-07-06 07:25:02
radan
2026-07-05 20:06:11
IzaEs
2026-07-14 09:08:40
Fryckowa2008
2026-07-08 14:29:22
AgaGw
2026-07-05 21:18:30
evanelina
2026-07-05 20:06:28
ElenG
2026-07-16 06:04:10
#324260
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2771
- Otrzymane podziękowania 44069
18:38 - 18:42
Wczoraj przed wieczorem wpadło jeszcze jedno z dzieci pod okno. Obróciło się, pokazało obrączki, już się ucieszyłam, że je zidentyfikuję, ale nie, odczytać się nie dało. Młode (samiczka) pobiegło na róg, skubnęło żabocik i poleciało.
****
Dzisiaj wczesnym rankiem nikt nie zajrzał, dopiero o 7:10 przyleciało młode na dach. I podobna historia z identyfikacją - pokazało obrączkę, ale raczej nie do odczytania, choć kształt cyfry pasował do Gerdy. I zachowanie również: młode przespacerowało się, skubnęło resztki, potem ustawiło się przodem do komina i włączyło alarm. Znikło z podglądu o 7:19.
Parę minut po ósmej wyłoniło się (raczej to samo co wcześniej) z nawoływaniem. Poskrzeczało i skoczyło gdzieś dalej, bo głos umilkł.
Wczoraj przed wieczorem wpadło jeszcze jedno z dzieci pod okno. Obróciło się, pokazało obrączki, już się ucieszyłam, że je zidentyfikuję, ale nie, odczytać się nie dało. Młode (samiczka) pobiegło na róg, skubnęło żabocik i poleciało.
****
Dzisiaj wczesnym rankiem nikt nie zajrzał, dopiero o 7:10 przyleciało młode na dach. I podobna historia z identyfikacją - pokazało obrączkę, ale raczej nie do odczytania, choć kształt cyfry pasował do Gerdy. I zachowanie również: młode przespacerowało się, skubnęło resztki, potem ustawiło się przodem do komina i włączyło alarm. Znikło z podglądu o 7:19.
Parę minut po ósmej wyłoniło się (raczej to samo co wcześniej) z nawoływaniem. Poskrzeczało i skoczyło gdzieś dalej, bo głos umilkł.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcie lub obraz.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby go zobaczyć.
Zmienione 2026-07-06 08:31 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-07-09 19:27:14
Lili
2026-07-07 13:16:59
raktoja
2026-07-06 21:06:45
awas
2026-07-07 14:34:26
Gawi
2026-07-06 06:41:14
anika
2026-07-06 13:23:22
Iwona65
2026-07-06 19:02:51
Bożka
2026-07-06 07:24:53
Baszka
2026-07-07 03:07:47
Kysza 09
2026-07-06 07:25:51
radan
2026-07-06 08:18:36
IzaEs
2026-07-14 09:08:46
Fryckowa2008
2026-07-08 14:29:14
evanelina
2026-07-06 09:11:36
Dumka
2026-07-06 10:35:18
#324273
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1009
- Otrzymane podziękowania 18149
Dziś w Lublinie dzień deszczowy i senny, więc może dlatego nasze sokoły nie były zbyt aktywne i nie było ich ani widać, ani słychać, aż do popołudnia.
Dopiero o 16.08 widać było przez moment loty trójki, chyba młodych, nisko nad placem po hałdzie węgla. Po chwili wrzeszcząc przeleciało jedno z młodych z lewej strony pod podest, już znacznie bliżej budki.
Po kilku sekundach widoczny był jeszcze w oddali lot w odwrotnym kierunku. No i jeszcze po 20.20 słychać było wrzaski młodzieży.
Dopiero o 16.08 widać było przez moment loty trójki, chyba młodych, nisko nad placem po hałdzie węgla. Po chwili wrzeszcząc przeleciało jedno z młodych z lewej strony pod podest, już znacznie bliżej budki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po kilku sekundach widoczny był jeszcze w oddali lot w odwrotnym kierunku. No i jeszcze po 20.20 słychać było wrzaski młodzieży.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcie lub obraz.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby go zobaczyć.
Zmienione 2026-07-07 22:20 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-07-09 19:28:50
Lili
2026-07-09 12:41:48
raktoja
2026-07-07 22:20:20
awas
2026-07-08 11:45:11
Gawi
2026-07-08 04:31:08
anika
2026-07-08 11:42:31
Iwona65
2026-07-07 21:22:54
xand
2026-07-07 21:55:03
Baszka
2026-07-14 04:22:38
Czartusia
2026-07-10 15:12:16
Kysza 09
2026-07-09 10:57:44
radan
2026-07-07 20:51:53
IzaEs
2026-07-14 09:08:50
Fryckowa2008
2026-07-08 14:29:05
AgaGw
2026-07-07 21:56:30
evanelina
2026-07-08 04:52:58
#324313
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1009
- Otrzymane podziękowania 18149
Przez ostatnie dni lubelskie sokoły nie rozpieszczały nas swoją obecnością. Jedynie krótkie przeloty złapane w kamerce świadczyły, że są - no, bo jakże by mogło być inaczej
.
Dziś jednak zlitowały się nad nami, a pierwsza pojawiła się Wanda. Przyleciała o 16.30 na poręcz przed drzwi i zaraz weszła do budki. Zadołkowała dwa razy, sprawdziła podłoże i kąty, a potem obserwowała czyjeś przeloty.
Po trzech minutach wskoczyła na próg i stąd obserwowała okolicę. O 17.10 oglądała kilka przelotów swoich dzieci w jedną i w drugą stronę (chociaż jeden krótki przelot pod podestem należał raczej do Czajnika).
Zaraz potem przeskoczyła na poręcz i po chwili odleciała.
Dziś jednak zlitowały się nad nami, a pierwsza pojawiła się Wanda. Przyleciała o 16.30 na poręcz przed drzwi i zaraz weszła do budki. Zadołkowała dwa razy, sprawdziła podłoże i kąty, a potem obserwowała czyjeś przeloty.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po trzech minutach wskoczyła na próg i stąd obserwowała okolicę. O 17.10 oglądała kilka przelotów swoich dzieci w jedną i w drugą stronę (chociaż jeden krótki przelot pod podestem należał raczej do Czajnika).
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Zaraz potem przeskoczyła na poręcz i po chwili odleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-07-10 21:02 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-07-10 20:22:58
raktoja
2026-07-10 21:16:01
awas
2026-07-10 21:04:55
Gawi
2026-07-11 05:25:49
Manta
2026-07-10 21:10:16
Baszka
2026-07-14 04:23:02
IzaEs
2026-07-14 09:08:57
evanelina
2026-07-11 04:41:46
5320763
2026-07-10 19:56:07
#324319
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2771
- Otrzymane podziękowania 44069
A parę chwil po odlocie Wandy swoje gniazdo odwiedziła dzieciarnia.
film
Jedno przybyło na dach, zaraz drugie na próg, a na końcu trzecie na poręcz.
To z progu weszło do budki i okazało się Zwrotką. Niedługo potem do środka wskoczyła Gerda.
Dziewczyny skubnęły się po dziobach,
kolejno wyszły na zewnątrz.
Tylko trzecie młode, to z dachu, obrączki nie pokazało, ale najprawdopodobniej to Volta, bo jak na Gwizdka to trochę jednak za duże.
Siostry długo siedziały przy budce
O 18:26 pierwsza odleciała ta z dachu,
potem tuż za nią Zwrotka.
Gerda została najdłużej (budka to w końcu jej własność 😉), poleciała o 18:30.
siostry odwiedzają gniazdo
O 19:26 na poręcz przyleciała Wanda z kolacją. Stała jakiś czas, słuchała jak młode zza kadru się drze. Po trzech minutach poleciała, a dołem podążało za nią jedno z dzieci film
Jedno przybyło na dach, zaraz drugie na próg, a na końcu trzecie na poręcz.
To z progu weszło do budki i okazało się Zwrotką. Niedługo potem do środka wskoczyła Gerda.
Dziewczyny skubnęły się po dziobach,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
kolejno wyszły na zewnątrz.
Tylko trzecie młode, to z dachu, obrączki nie pokazało, ale najprawdopodobniej to Volta, bo jak na Gwizdka to trochę jednak za duże.
Siostry długo siedziały przy budce
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 18:26 pierwsza odleciała ta z dachu,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
potem tuż za nią Zwrotka.
Gerda została najdłużej (budka to w końcu jej własność 😉), poleciała o 18:30.
siostry odwiedzają gniazdo
O 19:26 na poręcz przyleciała Wanda z kolacją. Stała jakiś czas, słuchała jak młode zza kadru się drze. Po trzech minutach poleciała, a dołem podążało za nią jedno z dzieci film
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-07-10 23:36 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-07-11 20:13:33
awas
2026-07-12 11:19:51
Gawi
2026-07-11 05:26:02
Iwona65
2026-07-15 08:51:53
Bożka
2026-07-11 20:02:42
Baszka
2026-07-14 04:23:23
Czartusia
2026-07-11 16:52:51
IzaEs
2026-07-14 09:09:02
AgaGw
2026-07-11 07:25:39
evanelina
2026-07-11 04:42:24
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.392 s.

