Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-04-08 22:26 · 2026-04-08 22:59
#321207 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 902
  • Otrzymane podziękowania 16570
O 17.30 Czajnik dostarczył kolację; stał na końcu belki i zachęcał partnerkę do jej odebrania.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po dłuższej chwili złapał ptaszka w dziób i zaczął iść do wejścia. Wanda z budki wyszła, łup odebrała i odleciała. Samczyk został jeszcze chwilę na zewnątrz, potem wszedł do budki i przejął wysiadywanie jaj.

O 18.10 widać było lot poniżej podestu i zaraz Wanda wylądowała na jego końcu. Weszła na barierkę, tam posiedziała do 18.27 po czym przemieściła się bliżej drzwi,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


a po minucie poleciała.

Wróciła dopiero o 19.39 (może znów zauważyła kogoś nieproszonego i poleciała go przeganiać) - przyleciała na barierkę przed wejściem, porozglądała się i podreptała na koniec poręczy. Po pięciu minutach wróciła przed drzwi, wskoczyła na próg. Pogadali przez chwilę,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


po czym Czajnik jajka i budkę opuścił, a Wanda ułożyła się w dołku na nocną zmianę.  
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-04-09 09:42 · 2026-04-09 09:51
#321216 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2516
  • Otrzymane podziękowania 39997
Dzisiaj Czajnik przyleciał na koniec barierki o 4:41. Standardowo oznajmiał swoją obecność Wandzie, potem długo siedział bliżej wejścia i czekał. 
Wanda w końcu wstała o 5:18, poleciała, a Czajnik zajął miejsce w dołku.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Samiczka wróciła po godzinie: siedziała na końcu poręczy uważnie śledziła niebo, podskubywała i trzepała piórka.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zerknęła jeszcze na wejście do budki i o 6:34 odleciała, co oczywiście uwadze Czajnika nie uszło.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
#321217 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2516
  • Otrzymane podziękowania 39997
O 7:08 widać było Wandę jak przeleciała blisko budki, za parę chwil wylądowała przy gnieździe. Siedziała w kłębach pary, czasem wyłaniając się w całej swojej krasie 🙂
O 7:10 sprawdziła z progu czy wszystko w środku ok i zaraz odleciała.



O 7:38 znowu się zjawiła, tym razem z zamiarem przejęcia gniazda 😉 Ale zrobiła to pokojowo - trochę poczekała, delikatnie namawiając Czajnika na zmianę. Dogadali się
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 - samczyk poleciał, a Wanda popatrzyła za nim
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i zaraz umościła się na jajach.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-04-09 12:45 · 2026-04-09 21:28
#321222 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 902
  • Otrzymane podziękowania 16570
Nasza rezydentka dosyć długo pełniła swój dyżur, zmieniała pozycję, przeciągała dziobem po piórach. O 11.27 widać było daleki przelot, pewnie Czajnika, bo spokojnie nadal wysiadywała jajka.

O 11.50 Czajnik przyniósł Wandzie lunch; przyleciał przed wejście, minutę postał na poręczy trzymając łup (kwiczoła) w szponach,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


potem przeskoczył na próg. Wtedy dopiero Wanda wstała z dołka, ptaszka odebrała
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i za chwilę z nim odleciała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik mógł już wkroczyć do budki i ułożyć się na jajkach.
Nieco później widać było przeloty poniżej budki - pewnie Wanda rozprostowywała skrzydła po dyżurze na jajkach.
FILM
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-04-09 19:52 · 2026-04-09 21:10
#321244 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2516
  • Otrzymane podziękowania 39997
Czajnik dyżurował blisko trzy godziny. Czasem ćwierkał, bo pewnie Wanda się w okolicy przemieszczała. Np. o 12:28  był widoczny jej przelot bez lądowania. Przyleciała od góry, minęła podest i poleciała dalej.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 14:10 zjawiła się na końcu poręczy.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Siedziała skubiąc piórka i zmiany nie wymuszała.
Wreszcie o 14:43 przeszła do budki. Czajnik zszedł z jaj szybko, choć  z progu jeszcze się obejrzał, czy na pewno musi je opuścić.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


W dole ładne kółko wykręcił i znikł.

Wanda, kiedy się już umościła, patrzyła uważnie w niebo, jakby nieco zaniepokojona.
Potem zajęła się kopaniem w podłożu. Robiła to zapamiętale: zeszła z jaj i wygarniała kamyki z kąta.
Potem wróciła do dołka, ale nadal ryła dziobem pod ścianą.
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.375 s.
Zasilane przez Forum Kunena