Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322462
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2616
- Otrzymane podziękowania 41554
Dzisiaj Wanda poleciała o 4:21, wróciła po kwadransie, stała na poręczy i przysypiała.
O 5:11 znowu zrobiła krótki oblot okolicy, potem ponownie. O 5:16 Czajnik dostarczył na koniec barierki szpaka. Wanda wskoczyła do budki, niecierpliwie wołała. On trochę posiłek przygotował i zaraz dostarczył Wandzie.
Maluchy nie były bardzo niecierpliwe, początkowo jadła trójka z nich, jeden chował się w kącie.
Potem dołączył do rodzeństwa, trochę szyję wyciągał, ale nie wiem czy coś dostał. Potem inny już najedzony przeszedł na koniec, ale właśnie wtedy Wanda przemieściła się z jedzeniem pod ścianę i ten spóźnialski znowu został z tyłu.
O 5:38 Wanda zakończyła karmienie, odleciała na chwilę, po powrocie czyściła dziób o poręcz, stała, znowu przysypiała.
karmienie na filmie
I znowu tak jak wczoraj kursowała: to zajrzała do dzieci, przetrząsnąć resztki, to stała na poręczy i wypatrywała, to odlatywała na krótko.
Raz odleciała nietypowo:
O 5:11 znowu zrobiła krótki oblot okolicy, potem ponownie. O 5:16 Czajnik dostarczył na koniec barierki szpaka. Wanda wskoczyła do budki, niecierpliwie wołała. On trochę posiłek przygotował i zaraz dostarczył Wandzie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Maluchy nie były bardzo niecierpliwe, początkowo jadła trójka z nich, jeden chował się w kącie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem dołączył do rodzeństwa, trochę szyję wyciągał, ale nie wiem czy coś dostał. Potem inny już najedzony przeszedł na koniec, ale właśnie wtedy Wanda przemieściła się z jedzeniem pod ścianę i ten spóźnialski znowu został z tyłu.
O 5:38 Wanda zakończyła karmienie, odleciała na chwilę, po powrocie czyściła dziób o poręcz, stała, znowu przysypiała.
karmienie na filmie
I znowu tak jak wczoraj kursowała: to zajrzała do dzieci, przetrząsnąć resztki, to stała na poręczy i wypatrywała, to odlatywała na krótko.
Raz odleciała nietypowo:
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-05 23:06 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-05 19:41:01
Lili
2026-05-05 10:23:42
raktoja
2026-05-05 09:15:56
awas
2026-05-05 13:01:20
Gawi
2026-05-05 07:28:04
anika
2026-05-05 10:45:27
Bożka
2026-05-05 07:58:40
niza
2026-05-05 08:47:08
Czartusia
2026-05-05 07:21:50
Kysza 09
2026-05-05 07:05:14
radan
2026-05-05 07:19:48
elas59
2026-05-05 13:34:44
ewelin2212
2026-05-06 07:40:45
IzaEs
2026-05-06 08:47:27
Fryckowa2008
2026-05-05 17:31:44
evanelina
2026-05-05 07:45:16
ewakato
2026-05-05 07:08:18
#322475
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2616
- Otrzymane podziękowania 41554
Czasem pilnowała dzieci w budce
Przed ósmą znowu weszła do środka skontrolować, czy małemu pod ścianą słońce za bardzo nie dokucza, potem sprawdziła czy pozostałej trójce pod drugą ścianą krzywda się nie dzieje. Postała przy nich. O 8:03 poleciała, wróciła. Jak weszła do środka, dzieci piszczały, pewnie głodne (wtedy już mały przewędrował do rodzeństwa w cień film ).
I znowu udała się na poszukiwania ojca, który już dawno powinien coś przynieść do jedzenia.
Po powrocie przetrząsała resztki w budce i długo wyglądała przez okno.
O 8:53 poleciała i za minutę wróciła z małym, obrobionym ptaszkiem pod szponem. Zaraz dała go dzieciom. Karmienia teraz przeniosły się pod ścianę, tam gdzie maluchy urzędują.
Ptaszek został rozparcelowany w około 10 minut. film
Potem znowu Wanda spoglądała na okolicę z podestu, czasem odlatywała. O 9:50 kiedy właśnie jej nie było, zjawił się na końcu barierki Czajnik. Spoglądał w kierunku okna, ale do dzieci nie wszedł. Za parę chwil przyleciała Wanda.
Postali tak oboje na poręczy, popatrzyli. I po minucie Czajnik się oddalił. Wanda została, zerkała w dół w kierunku komina.
film
Zaraz weszła do budki dalej pilnować dzieci i szukać resztek.
Wanda już chuda jak przecinek:
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Przed ósmą znowu weszła do środka skontrolować, czy małemu pod ścianą słońce za bardzo nie dokucza, potem sprawdziła czy pozostałej trójce pod drugą ścianą krzywda się nie dzieje. Postała przy nich. O 8:03 poleciała, wróciła. Jak weszła do środka, dzieci piszczały, pewnie głodne (wtedy już mały przewędrował do rodzeństwa w cień film ).
I znowu udała się na poszukiwania ojca, który już dawno powinien coś przynieść do jedzenia.
Po powrocie przetrząsała resztki w budce i długo wyglądała przez okno.
O 8:53 poleciała i za minutę wróciła z małym, obrobionym ptaszkiem pod szponem. Zaraz dała go dzieciom. Karmienia teraz przeniosły się pod ścianę, tam gdzie maluchy urzędują.
Ptaszek został rozparcelowany w około 10 minut. film
Potem znowu Wanda spoglądała na okolicę z podestu, czasem odlatywała. O 9:50 kiedy właśnie jej nie było, zjawił się na końcu barierki Czajnik. Spoglądał w kierunku okna, ale do dzieci nie wszedł. Za parę chwil przyleciała Wanda.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Postali tak oboje na poręczy, popatrzyli. I po minucie Czajnik się oddalił. Wanda została, zerkała w dół w kierunku komina.
film
Zaraz weszła do budki dalej pilnować dzieci i szukać resztek.
Wanda już chuda jak przecinek:
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-05 23:12 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-05 19:35:27
raktoja
2026-05-05 20:26:52
awas
2026-05-05 18:59:56
Gawi
2026-05-05 18:08:13
Iwona65
2026-05-05 20:16:27
Bożka
2026-05-05 18:57:39
niza
2026-05-09 16:42:52
Czartusia
2026-05-05 18:27:29
Kysza 09
2026-05-05 18:14:23
radan
2026-05-05 18:07:53
ewelin2212
2026-05-06 07:41:00
IzaEs
2026-05-06 08:47:45
Fryckowa2008
2026-05-05 18:27:31
evanelina
2026-05-05 19:11:23
#322483
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 959
- Otrzymane podziękowania 17394
Nie wiem, kiedy Wanda opuściła budkę, widziałam tylko jak o 10.54 wróciła na barierkę. Stała, rozglądała się, potem zerkała pod podest, a o 11.14 poleciała w dół, pod komin. Później było widać sokoli lot w górze.
O 11.17 Wanda wróciła przynosząc w szponach gołębia - był chyba świeżo upolowany, jeszcze nie opiórowany. Wanda po chwili odpoczynku wtargała go do budki. Dwa maluchy od razu zaczęły domagać się jedzenia, więc Wanda nawet nie opiórowała łupu tylko od razu zaczęła karmić. Obydwa jadły łapczywie, po kilku minutach dodreptał trzeci.
Potem jeden odszedł, ale zaraz wrócił. Dużo później obudził się maruder z kąta i dopiero wtedy dołączył do reszty. O 11.32 jeden najedzony maluch poszedł do kąta,
trójka nadal wrzeszczała i pochłaniała kęsy. A mama się spieszyła, żeby napełnić otwarte dzioby.
Po trzech kwadransach karmienia Wanda wyniosła z budki tylko ogryzki. Poleciała z nimi o 12.02, po trzech minutach wróciła i długo odpoczywała w budce, z dziećmi.
O 11.17 Wanda wróciła przynosząc w szponach gołębia - był chyba świeżo upolowany, jeszcze nie opiórowany. Wanda po chwili odpoczynku wtargała go do budki. Dwa maluchy od razu zaczęły domagać się jedzenia, więc Wanda nawet nie opiórowała łupu tylko od razu zaczęła karmić. Obydwa jadły łapczywie, po kilku minutach dodreptał trzeci.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem jeden odszedł, ale zaraz wrócił. Dużo później obudził się maruder z kąta i dopiero wtedy dołączył do reszty. O 11.32 jeden najedzony maluch poszedł do kąta,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
trójka nadal wrzeszczała i pochłaniała kęsy. A mama się spieszyła, żeby napełnić otwarte dzioby.
Po trzech kwadransach karmienia Wanda wyniosła z budki tylko ogryzki. Poleciała z nimi o 12.02, po trzech minutach wróciła i długo odpoczywała w budce, z dziećmi.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-10 23:54 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:47:45
raktoja
2026-05-05 20:56:01
awas
2026-05-05 21:08:56
Gawi
2026-05-06 04:15:01
Manta
2026-05-05 21:11:36
Iwona65
2026-05-06 11:17:38
Kysza 09
2026-05-05 20:49:02
ewelin2212
2026-05-06 07:41:17
IzaEs
2026-05-06 08:47:52
Fryckowa2008
2026-05-05 21:32:20
evanelina
2026-05-05 20:37:01
#322485
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 959
- Otrzymane podziękowania 17394
O 14.26, kiedy to nadal Wanda przebywała z dziećmi w budce, na poręcz przed drzwi przyleciał Czajnik, przynosząc ptaszka na obiad. Wanda wskoczyła na próg, chciała łup przejąć, ale potem, w tym samym czasie, Czajnik przeskoczył na próg, a Wanda na barierkę. Minęli się w locie
. Samczyk zaraz wskoczył do budki, a Wanda za nim. Tam łup odebrała,
a Czajnik zaraz się ulotnił.
Wanda rozkarmiła ptaszka do 14.34 (dwóch nieszczęśników męczyło się z dość długimi łapkami,
Wróciła o 14.42, później o 14.51 weszła na chwilkę do budki sprawdzić, co u dzieci, ponownie wyszła na poręcz, kogoś zaobserwowała i zaraz odleciała.
A o 15.03 przed wejściem wylądował Czajnik z gołębiem w szponach. Za moment zjawiła się Wanda i łup szybko zabrała. Samczyk usunął się na koniec poręczy, chwilę tak stali,
potem Czajnik odleciał, a Wanda przeniosła łup do budki i zaczęła karmić. Maluchy jadły obiad ponad 20 minut; kiedy już na namowy nie było chętnych, o 15.26 wyniosła dużą część łupu z budki. Wróciła po dwóch minutach na belkę przed wejściem.
Karmienie dostawą od taty cz. 1
Karmienie dostawą od taty cz. 2
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
a Czajnik zaraz się ulotnił.
Wanda rozkarmiła ptaszka do 14.34 (dwóch nieszczęśników męczyło się z dość długimi łapkami,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
ale udało się im je wypluć), wyszła na poręcz i trzy minuty później poleciała.
Film z mijanki i karmienia
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wróciła o 14.42, później o 14.51 weszła na chwilkę do budki sprawdzić, co u dzieci, ponownie wyszła na poręcz, kogoś zaobserwowała i zaraz odleciała.
A o 15.03 przed wejściem wylądował Czajnik z gołębiem w szponach. Za moment zjawiła się Wanda i łup szybko zabrała. Samczyk usunął się na koniec poręczy, chwilę tak stali,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
potem Czajnik odleciał, a Wanda przeniosła łup do budki i zaczęła karmić. Maluchy jadły obiad ponad 20 minut; kiedy już na namowy nie było chętnych, o 15.26 wyniosła dużą część łupu z budki. Wróciła po dwóch minutach na belkę przed wejściem.
Karmienie dostawą od taty cz. 1
Karmienie dostawą od taty cz. 2
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-11 00:33 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:50:46
awas
2026-05-05 21:20:07
Gawi
2026-05-06 04:15:06
Manta
2026-05-05 21:15:55
Iwona65
2026-05-06 11:18:18
Czartusia
2026-05-06 07:05:41
Kysza 09
2026-05-06 05:00:37
elas59
2026-05-06 13:24:39
ewelin2212
2026-05-06 07:41:57
#322487
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 959
- Otrzymane podziękowania 17394
Około 17.05 samiczka weszła do budki - wyglądało to na sprawdzenie, jak się mają dzieci. Spały, czasem tylko któreś na chwilę się wstawało, ięc iona zaczęła drzemać.
O 17.40 wyszła z budki na barierkę, i cztery minuty później poleciała. Za chwilę wróciła na koniec poręczy, po trzech minutach przeszła przed drzwi i o 18.49 odleciała.
Wróciła o 18.52 z resztą gołębia podanego na obiad. Karmienie było długie, każde z dzieci coś do zjedzenia dostało, chociaż na początku jadły tylko dwa maluchy. Na końcu jeszcze wszystkie były przy mamie, kiedy łup się skończył.
O 19.10 Wanda wygrzebała jeszcze skrzydło, które jednak z budki wyniosła i z nim odleciała.
Kolacja z resztek cz. 1
Kolacja z resztek cz. 2
Po dwóch minutach wróciła na poręcz przed wejście.
O 19.39 jedno z piskląt popiskiwało, więc mama weszła do budki, sprawdziła co u niego, przeszukała resztki i po minucie wyszła na poręcz.
O 19.54 poleciała nisko pod podest, o 20.09 wróciła, na końcu belki wycierała dziób(może sama coś jadła), po minucie odleciała.
O 20.12 wróciła pod drzwi i była tam do 20.47, kiedy to przeniosła się na próg. Aktualnie siedzi na progu i drzemie.
A Czajnik nie pokazał się tego wieczoru, przynajmniej nam.
O 17.40 wyszła z budki na barierkę, i cztery minuty później poleciała. Za chwilę wróciła na koniec poręczy, po trzech minutach przeszła przed drzwi i o 18.49 odleciała.
Wróciła o 18.52 z resztą gołębia podanego na obiad. Karmienie było długie, każde z dzieci coś do zjedzenia dostało, chociaż na początku jadły tylko dwa maluchy. Na końcu jeszcze wszystkie były przy mamie, kiedy łup się skończył.
O 19.10 Wanda wygrzebała jeszcze skrzydło, które jednak z budki wyniosła i z nim odleciała.
Kolacja z resztek cz. 1
Kolacja z resztek cz. 2
Po dwóch minutach wróciła na poręcz przed wejście.
O 19.39 jedno z piskląt popiskiwało, więc mama weszła do budki, sprawdziła co u niego, przeszukała resztki i po minucie wyszła na poręcz.
O 19.54 poleciała nisko pod podest, o 20.09 wróciła, na końcu belki wycierała dziób(może sama coś jadła), po minucie odleciała.
O 20.12 wróciła pod drzwi i była tam do 20.47, kiedy to przeniosła się na próg. Aktualnie siedzi na progu i drzemie.
A Czajnik nie pokazał się tego wieczoru, przynajmniej nam.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-06 16:50:41
raktoja
2026-05-06 08:49:44
awas
2026-05-06 10:13:34
Gawi
2026-05-06 04:15:11
Manta
2026-05-06 06:11:30
Iwona65
2026-05-06 11:18:55
Piwka
2026-05-06 05:42:57
Kysza 09
2026-05-06 05:00:28
elas59
2026-05-06 13:24:33
ewelin2212
2026-05-06 07:42:14
Guernsey2007
2026-05-06 05:12:56
IzaEs
2026-05-06 08:47:58
evanelina
2026-05-05 21:38:06
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.416 s.





