Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#325431 przez Yvone

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Biologia,fotografia,komputery, grafika komp. ,wilki (nieprzemijająca miłość),jeże pigmejskie,sokolnictwo, i inne
Więcej
  • Posty 14331
  • Otrzymane podziękowania 142538
W oknie budki sokół sennie się kiwa ...

  • Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie (A.S)
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-09-11 21:42 · 2026-09-11 21:44
#325433 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 1038
  • Otrzymane podziękowania 18456
To Wanda kiwała się sennie na progu  , dziś tylko ją udało się zastać na podglądzie.

Przyleciała o 11.09 na koniec podestu, stała i rozglądała się po górnych partiach komina.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po dłuższej chwili podeszła ostrożnie pod próg, wskoczyła na niego i coraz to oglądała się za siebie. Po czterech minutach weszła do budki, a po minucie z niej wyszła z powrotem na próg. Nadal rozglądała się wokół, potem zabrała się za toaletę piór, a jeszcze później siedziała, obserwowała i drzemała na przemian, wracając czasem do zabiegów upiększających  .

O 12.26 ponownie weszła do budki, pogłębiła dołek dwa razy, pogrzebała w podłożu, przeczesała piórka. O 12.33 kogoś zauważyła,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


wróciła na próg i obserwowała niebo, a później znów poprawiała piórka. O 13.57 przeskoczyła na poręcz, znów najpierw kogoś śledziła wzrokiem, a potem spokojnie sobie dyżurowała, nie bojąc się deszczu  .

O 14.46 przeniosła się na koniec barierki, skąd znów kogoś wypatrywała. A o 15.02 zaczęła taniec na deszczu
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i tak się rozhulała, że minutę później nóżka jej się powinęła i - raczej niechcący - sfrunęła w dół.

Popisy Wandy na filmie Manty 

  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
#325449 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2895
  • Otrzymane podziękowania 45350
Dzisiaj przez większość dnia sokoły się nie pokazywały.

Dopiero późnym popołudniem, o 17:04 przyleciał na koniec barierki Czajnik. 
Stał tam kilka minut, a potem ruszył  powoli w kierunku budki
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem siedział na progu oglądajac się za siebie
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


był też w budce. Kiedy wyskakiwał, zaczepił szponem o drut i przez to nie wylądował na poręczy tylko na kracie. Być może biedaczysko uderzył piersią o poręcz.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Ale sokół twardy jest, więc nie przejmując się przebiegł na koniec barierki i tam oczekiwał na Wandę.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-09-12 22:26 · 2026-09-12 22:27
#325451 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2895
  • Otrzymane podziękowania 45350
Pewnie widział ją gdzieś niedaleko, bo o 17:24 znowu przebiegł z ciokaniem na próg i faktycznie było widać przemykającą w dole Wandę (na pewno ją).
Nie zjawiła się jednak, gdy czekał na nią na progu. Przyleciała dopiero, kiedy partner przemieścił się na koniec barierki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wskoczyła od razu do budki. I takie to było spotkanie: ona w środku, on na zewnątrz. Nie pogadali za dużo, Czajnik stał, czasem zerknął w kierunku okna, Wanda stała i nasłuchiwała. Dopiero jak po 2 minutach odleciał, podbiegła do okna i patrzyła za nim.

Spędziła jeszcze parę chwil w budce
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


A potem z poręczy wypatrywała Czajnika: spoglądała w dół, na boki, po cichu się odzywała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Za jakiś czas znowu zaczęła trochę ciokać, pewnie partner się w okolicy przemieszczał. Wskoczyła na próg, zajęła się czyszczeniem piórek. Weszła jeszcze na chwilę do środka, poskubała szpony.
Odleciała o 18:57.
#325471 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2895
  • Otrzymane podziękowania 45350
Niedzielny poranek sokoły przywitały spotkaniem.
Czajnik przyleciał o 5:30 na koniec barierki. Za chwilę zjawiła się Wanda, wskoczyła do budki i gadała do niego. On posłuchał, popatrzył i poleciał. On jeszcze kontynuowała wypowiedź.

 

Za jakiś czas wyszła na próg, odleciała o 5:41.

Za dwie minuty Czajnik przyleciał sprawdzić, czy Wanda nadal jest w budce film  

O 6:10 Wanda wróciła. Siedziała na barierce, wyskubywała piórka (dzisiaj sporo ich sobie wyczesała).
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
 

Zaraz oczy jej się zaczęły kleić, złożyła głowę w pióra, ale nie dane jej było długo pospać. Ciągle jej coś przeszkadzało. Np. pustułki  film  

Potem przeszła na koniec barierki, ale zaraz wróciła biegiem ciokając. Skoczyła na próg, czekała, ale nikt nie przyleciał. Zajęła się toaletą, ale zaraz zrobiła się senna i ponownie zanurzyła dziób w pióra.
I znowu nie pospała długo, bo o 7:28 zjawił się Czajnik
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
 

Wanda błyskawicznie wskoczyła do budki, partner został na poręczy. I znowu to ona zagadywała, on był wstrzemięźliwy (może - tak jak kiedyś - nie podoba mu się, że to ona wskakuje pierwsza). Wanda zaraz umilkła, pokrzątała się nawet, zadołkowała. Wreszcie Czajnik się zaktywizował; skoczył na próg, wymienili się spojrzeniami, ukłonami i cioknięciami i już go nie było. film  

A Wanda została na dłużej.
 
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.364 s.
Zasilane przez Forum Kunena